22.2.14

TANGLE TEEZER - MOJA OPINIA


Jak Wam już wcześniej obiecałam, dziś recenzja szczotki Tangle Teezer. Jeszcze jakiś czas, gdyby ktoś polecił mi tą szczotę, w życiu bym jej nie kupiła. Kolosalna cena za kawałek plastiku! Cieszę się, że szczotkę dostałam w prezencie, bo w innym wypadku nigdy bym nie poznała jej wyjątkowości.
Czasami zastanawiam, się jak to się dzieję, że taka z pozoru zwykła szczotka, jest wyjątkowa. Niewątpliwie ma kilka wyjątkowych zalet!


Na moich długich włosach sprawuje się wyjątkowo dobrze, ale na pewno rozczesanie moich włosów NIE JEST SZYBKIE, co gwarantuje producent.
Nie jestem w stanie ocenić czy szczotka nie narusza struktury moich włosów, jednak zauważyłam zdecydowaną poprawę w ich wyglądzie. Włosy faktycznie są gładsze, a na szczotce jest ich mniej. Wydaje mi się, że cały sekret kryje się w braku rączki do trzymania. Kiedy czeszemy się zwykłą szczotką, trzymamy ją za rękojeść. Taki sposób trzymania szczotki powoduję, że jesteśmy w stanie mocniej czesać włosy, przy użyciu małej siły, co nie dzieje się w przypadku Tangle Teezer.
To co jeszcze jest wyjątkowe w tej szczotce to, to że jest odpowiednio wyprofilowana, Fajnie dopasowuje się do głowy i można robić nią przyjemny masaż. Czesanie się tą szczotką to prawdziwa przyjemność. Do tej pory nie lubiłam czesać swoich długich włosów, teraz kiedy siedzę i oglądam różne rzeczy przy komputerze, zamiast np. jeść czeszę włosy (dobry sposób na odzwyczajenie się od jedzenia przy komputerze).
Plusem Tangle Teezer są dwie długości ząbków, co rzadko możemy znaleźć w zwykłych szczotkach. A pozwalają one rozczesać najbardziej splątane włosy. Musimy jednak na nie uważać, ponieważ z czasem ząbki zniekształcają się. Dlatego też Tangle Teezer powinniśmy trzymać ząbkami do góry. Nie tak jak na zdjęciu poniżej!

Dla tych co jeszcze nie zaopatrzyli się w szczotkę lub rozważają jej zakup, mam jedną radę. Ja gdybym miała kupować teraz szczotkę, kupiła bym wersję do torebki z uwagi na to, że często się przemieszam między rodzinnym miastem, a tym w którym studiuje. Ta wersja ma zabezpieczenie ząbków, dzięki czemu nie wyginają  i nie zniekształcają się przy przewożeniu, czy noszeniu w torebce. Spokojnie możemy zabrać ją wszędzie.

Muszę tu jeszcze krótko wspomnieć o wyjątkowych gumeczkach, które dostałam razem ze szczotką. To nie są zwykłe gumki. 

Największe ich zalety: 
Nie pozostawiają śladów na włosach, co dzieje się w przypadku zwykłych gumek
Świetnie trzymają włosy, nie obsuwają się. Przy moich długich, dość ciężkich włosach nie było mowy o koński ogonie, nie wspomnę już o bieganiu czy uprawianiu innego sportu. W tak ekstremalnych warunkach gumki sprawują się bezbłędnie.
Nie wyrywają włosów, za każdym razem kiedy ściągam gumki sprawdzam czy są na niej włosy. NIE MA!


Obecnie przerzuciłam się tylko na takie gumki, nie używam już zwykłych gumek, w zupełności wystarcza mi invisi bobble 3 sztuki, które posiadam i 6 sztuk z H&M, które co prawda nie sprawują się tak super jak bobble, ale są ich tańszą alternatywą.
Ta szczotka oraz gumeczki są taką kropką nad i w pielęgnacji moich włosów. Ich kondycja i wygląd są coraz lepsze.

9 komentarzy:

  1. Mam TT i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już i czytałam zarówno o szczotce jak i o gumkach i są one na mojej liście MUST HAVE zaraz po wypłacie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja wciąż się zastanawiam nad zakupem T T. A o gumeczkach pierwszy raz słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz widzę te gumki :)

    OdpowiedzUsuń

  5. Hey beauty love ur outfit and ur blog :) would you like if we follow each other on gfc and blog? let me know what do you think ? Regards from Bosnia ♥
    http://obsessionwithfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Największą zaletą TT jest brak kuleczek na końcach igieł, które często zaczepiają się o włosy. Mam wersję kompaktową właśnie ze względu na to, że łatwiej ją przenosić bez ryzyka uszkodzenia, bo ze szczotką chodzę praktycznie wszędzie.
    Widziałam te gumki w sklepie jakiś czas temu i zastanawiałam się czy faktycznie dobrze trzymają włosy. Następnym razem kupię, bo też mam problem z utrzymaniem moich w jakimkolwiek upięciu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi kuleczkami to masz rację, faktycznie o tym nie pomyślałam. A gumeczki są ekstra, szczerze polecam :)

      Usuń
  7. Gumeczki podrobionej używam i nie narzekam:) Co do szczotki to próbowałam, ale jakoś ciężko mi się ją trzyma i strasznie długo mi schodzi z rozczesywaniem włosów (może to kwestia wprawy).

    OdpowiedzUsuń
  8. Hi.dear!!!!!!!!
    Love your blog I am your new follower ,so check out mine I hope can follow back ^^
    http://1hsuns.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Napisz co o tym myślisz!

TOP