4.8.14

Dieta bez pszenicy William Davis


Wiem, że ta książka to już żadna nowość, jednak jeśli są jeszcze tacy którzy nie mieli okazji jej przeczytać, zapraszam na recenzję. Już od dłuższego czasu zbieram się do napisania opinii na temat książki. Dziś wkońcu nadszedł ten dzień.

Książka Dieta bez pszenicy została napisana przez doktora (kardiologa) Williama Davis'a. Ma 326 stron z czego 20 to przypisy, w których znajdziemy publikacje naukowe, badania, książki naukowe - wiele naprawdę świetnych pozycji godnych polecenia. Za to ogromny plus dla autora. Dzięki temu mogę czuć pewność, że wiedza którą zdobywam podczas czytania tej książki jest poparta faktami i dowodami.
Nie powiem, że tę książkę czyta się łatwo.Trudność wynika głównie z nagromadzenia terminologii medycznej. Autor świetnie opisał, wręcz zobrazował niektóre procesy wewnątrz organizmu, dzięki czemu czytelnik, który nie ma o tym żadnego pojęcia jest w stanie wszystko zrozumieć. Od razu widać tu konkretną wiedzę medyczną, którą posiada autor.
Ziarna pszenicy opisane są w książce od A do Z, czyli od momentu kiedy człowiek po raz pierwszy sięgnął po nie, aż do teraz, kiedy zboże to jest produkowane na globalną skalę.
Williams wyjaśnia dość dosadnie dlaczego pszenica w każdej postaci jest niezdrowa, a nawet (według niego) trująca i uzależniająca. Autor opisał wszelkie zmiany genetyczne, które miały miejsce na przestrzeni lat. Określa pszenicę jako narkotyk dając ku temu konkretne dowody. 
Ostatni rozdział poświęcony jest znakomitym przepisom bez pszenicy, kilka z nich miałam okazję już wypróbować. Niektóre z nich na stałe zagościły w moim menu. 

William Davids radzi również jak przejść na dietę bez pszenicy, żeby do niej więcej nie wrócić.
Książka oddziałuje bardzo mocno na czytelnika. Mnóstwo przykładów, które podaje autor,  popartych dowodami, badaniami naukowymi powoduje, że obieramy taki sam punkt widzenia co autor. Trzeba przyznać, że książka robi niezłe pranie mózgu. Sama po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów miałam ochotę wyrzucić wszystko co miało chociażby kontakt z pszenicą. Lektura nastawiona jest w 100% anty nie tylko na pszenicę, ale również na inne zboża, a w zasadzie na wszystko co powoduje szybki wzrost cukru we krwi. 
Chociaż dałam się namówić na okres tygodnia, może dwóch bez pszenicy, obecnie nie zrezygnowałam z niej do końca. Nie mam uczulenia na gluten, po zjedzeniu niewielkiej ilości pszenicy nie odczuwam żadnych dolegliwości. 
Autor udowadnia, żeby pozbyć się pszennego brzucha należy wyeliminować nie tylko pszenicę, ale wszystkie produkty wywołujące duży wyrzut insuliny. Nie można się z nim nie zgodzić, jednak obwiniać za wszystko pszenicę to duża przesada.  
Książkę należy traktować (według mnie) z lekkim przymrożeniem oka i nie dać się wkręcić w fanatyzm antypszeniczny. O ile faktycznie nie macie pszennego brzucha, uczulenia na pszenicę i wszelkich objawów opisanych w książce.

5 komentarzy:

  1. pszenica na pewno powoduje szybki wzrost cukru a potem jego szybki spadek co powoduje że robimy się szybko głodne po takim posiłku, zgodzę sie że białe buły i płatki słodzone , biały chleb, makarony, ciacha drożdzowe to zło ale przecież można wcinać pieczywko razowe, otręby,..ja uważam że jeść można wszystko, byle z umiarem :)..obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wszystko to może nie ;) ale umiar jest w jedzeniu jest bardzo ważny. Szybki wzrost i spadek cukru powodują praktycznie wszystkie węglowodany proste. Ale to też jest duże uproszczenie, bo każdy organizm reaguje inaczej.

      Usuń
  2. Ja mysle,ze trzeba kierowac sie,zasada,ze wszystko,ale z umiarem. Nie ma co popadac w skrajność, bo to tez nic dobrego nie przynosi

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że ta lektura zdecydowanie będzie idealnym prezentem na urodziny dla koleżanki, która od niedawna jest na podobnej diecie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. zastanawiałam się nad kupnem tej książki, myśle ze trafi do mojej biblioteczki :) narazie muszę dokonczyc Nowoczesne metody odzywiania, tez troche ciezko sie ją czyta przez dość "fachowe" słownictwo :)
    pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli Ci się tu spodobało zostań na dłużej i dołącz do obserwowanych ;)

TOP