25.11.14

Powrót na siłownię

Trochę rzadziej tu bywam, a wszystko spowodowane nadmiarem obowiązków. Czy Wy też macie pod koniec roku najwięcej do zrobienia, tak jak ja? Chciałabym wraz z jego końcem pozamykać kilka starych spraw, żeby z czystym kontem wejść w Nowy Rok. Mam nadzieję, że przynajmniej część rzeczy uda się zakończyć.
Tymczasem mam dla Was krótki wpis na temat mojego powrotu na siłownie, żywienia i ogólnych spostrzeżeń w tym temacie.
W ostatnich kilku miesiącach czerwiec-wrzesień moją aktywnością fizyczną był głównie fitness oraz latem od czasu do czasu jazda na rolkach. Ta aktywność była bardzo nieregularna, często byłam zmęczona i nie miałam na nic siły ani ochoty. Moja dieta w tym czasie też pozostawiała wiele do życzenia. Domyślam się, że to własnie za sprawą nie do końca odpowiednio zbilansowanej diety byłam często zmęczona, a czasem nawet niedożywiona. Mimo, że starałam się zawsze wybierać zdrowe produkty to moje posiłki były bardzo nieregularne i nie były odpowiednio zbilansowane. Najzdrowiej jest kiedy jemy kilka małych posiłków w ciągu dnia. Niestety jeśli nie jest się dobrze zorganizowanym, a ma się wiele rzeczy do zrobienia nasza dieta na tym cierpi. Tak było w moim przypadku. 

Na szczęście od listopada wszystko się zmieniło, a to za sprawą otwarcia nowej siłowni Fabryki Formy. Udało mi się zdobyć karnet w całkiem przystępnej cenie i od listopada staram się regularnie chodzić na słownie 2-3 razy w tygodniu. Zmianie uległa również moja dieta - staram się jeść bardziej regularnie - 4-5 posiłki dziennie, tylko zdrowe produkty. Chodzenie na siłownie motywuje mnie do trzymania diety i odwrotnie, dzięki odpowiedniej diecie mam siłę ćwiczyć i chęć jeżdżenia na siłownię. W planie mam jeszcze korzystanie z aplikacji My fitness pal, chyba że możecie mi polecić fajniejszą apkę do kontroli diety.
Ogólnie po powrocie na siłownie czuję się dużo lepiej, mam więcej energii i moje ciało wraca do swojej dawnej jędrności. To naprawdę niesamowite jak dużo energii i pozytywnego nastawienia daje trening. Czuję jakby wróciło do mnie życie. Trochę to dziwne, bo niby ciągle chodziłam na fitness, a takich efektów nie było. Może to rutyna, może brak regularności, a może nuda w ciągle powtarzających się planach fitnessowych. Jedno wiem zmiana miejsca  i regularne treningi dobrze mi zrobiły. 
Jeśli chodzi o trening, to przez pierwsze dwa miesiące (listopad-grudzień) zamierzam powoli przystosować moje ciało do treningów siłowych. Korzystam z treningu, który rozpisał mi trener personalny jakiś rok temu, lecz zaczynam z mniejszymi ciężarami. Jak pierwszy raz po tej długiej przerwie od siłowni siadłam na maszyny i próbowałam ćwiczyć z obciążeniem, z którym ćwiczyłam rok temu, zupełnie nie dałam rady. Powrót do formy nie jest taki łatwy, jednak bardzo cieszę się że wróciłam na siłownie. Treningi wykonuje w superseriach. 
Krótkie wyjaśnienie czym są superserie: najczęściej wykonywane programy treningowe wyglądają w taki sposób, że robisz wszystkie serie jednego ćwiczenia, zanim przejdziesz do następnego. W superseriach łączysz dwa ćwiczenia i wykonujesz po jednej serii każdego z nich, skracając pomiędzy nimi przerwy. I powtarzasz to kilkakrotnie.

Mój trening: 
Uda i pośladki
  
4x15 Zginanie podudzi leżąc na maszynie 20 kg
4x15 Odwodzenie nóg na maszynie siedząc 25 kg

 4x12 Wykroki 2x5 kg

 4x10 Wypychanie nogami ciężaru na suwnicy, stopy szeroko i wysoko 20 kg
4x10 Wyprosty podudzi na maszynie siedząc 15 kg

Prostowniki grzbietu + brzuch
 4x (max 15) Wyprosty tułowia na stojaku skośnym  5 kg
4x max Unoszenie nóg leżąc na ławce skośnej (brak obciążenia )

Grzbiet + klatka piersiowa
 4x12 Przyciąganie uchwytu „V” wyciągu dolnego siedząc 15 kg
4x12 Wyciskanie na maszynie siedząc, uchwyt środkowy  (czasem omijam to ćwiczenie)


Przepraszam, za brak zdjęć. Postaram się to nadrobić następnym razem, kiedy będę pisała o siłowni. Tymczasem możecie śledzić mnie na Instagramie oraz na Facebooku.

4 komentarze:

  1. legginsy super :) planuje zakup takich do ćwiczeń

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty wróciłaś , a ja zaczęłam :D i to też za sprawą nowo otwartej siłowni :)
    wcześniej ćwiczyłam, ale w domu...nuda po jakimś czasie.:)
    I zgadzam się z Tobą ! Po treningu również mam dużo energii i mobilizuje to do diety ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah takie ciuszki piękne <3 aż chce się ćwiczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja póki co trenuję w domu więc podstawą w moim przypadku jest wygodne ubranie oraz expander (czasem też skakanka) :) Całkiem niedawno odkryłam dobrodziejstwa treningu "z gumą" i powiem szczerze, że jestem pod wielkim wrażeniem! Być może pokusisz się kiedyś o wpis dotyczący treningu z expanderem;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli Ci się tu spodobało zostań na dłużej i dołącz do obserwowanych ;)

TOP