28.4.15

Jak uniknąć przeterminowania kosmetyków?

Każdej z nas zdarza często kupować zbyt dużo kosmetyków i później je chomikować po kątach. Czasem pod wpływem impulsu kupujemy kosmetyki, które szybko okazują się bublem (dla nas), albo bubel dostajemy w prezencie (no cóż, bywa i tak). Zamiast je od razu oddać mamie, siostrze lub koleżance, chowamy je po pułkach i często zapominamy o nich na kilka miesięcy albo nawet lat. Latka lecą, a kosmetyki nie tylko tracą swoją wartość, ale mogą nam bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Nie będę wam truć, ile jakie kosmetyki powinno się przetrzymywać, bo to Wam powie wujek google w powielonych wersjach i etykieta kosmetyku.
Generalnie zasada jest prosta: im bardziej naturalnych kosmetyków używasz tym krótsza jest ich data ważności, im więcej wody zawiera kosmetyk, tym częściej musisz go wymieniać. Kosmetyki, które zostały zanieczyszczone bakteriami, nie nadają się do użytku. W płynnych kosmetykach o dużej zawartości wody, bakterie łatwiej się rozprzestrzeniają, czego rezultatem może być infekcja. 
Kosmetyki, które aplikuje się na twarz, włosy lub ciało za pomocą szczoteczek lub aplikatorów powinny być używane higienicznie. Pamiętajcie o myciu szczoteczek, gąbeczek, pędzli i pędzelków. Jak to mówią lepiej zapobiegać niż leczyć. Im lepiej dbamy o kosmetyk, tym dłużej może nam posłużyć. Oczywiście należy przestrzegać ustalonej daty ważności na kosmetyku.

Jak uniknąć przeterminowania kosmetyków?

Zasady są banalne. 

1. Zużywaj je do końca i od razu wyrzucaj. 

2. Kupuj mniej kosmetyków i dokładnie przemyśl swój kolejny kosmetyczny zakup. Nie biegnij po następny puder do twarzy tylko dlatego, że jest na niego promocja! Jesteś piękna i naprawdę nie potrzebujesz tylu kosmetyków.

3. Kupuj mniejsze opakowania, korzystaj z próbek.

4. Kupuj duże opakowania na spółkę z koleżanką. To świetny sposób, szczególnie jeśli chodzi o te droższe kosmetyki, na które sama nie możesz sobie pozwolić i te sprzedawane w bardzo dużych opakowaniach jak np. szampony do włosów.

4. Rób kosmetyki w domu: maseczki, toniki, peelingi.

5. Odpowiednio przechowuj kosmetyki. Większość kosmetyków należy przechowywać w suchym i chłodnym miejscu, niektóre kosmetyki lubią być przechowywane w lodówce (np. te z kolagenem). Unikaj trzymania kosmetyków (głównie tych do make up'u) w łazience, gdzie jest wilgotno i ciepło, bo może to spowodować, że składniki przedwcześnie się zestarzeją. Dokładnie dokręcaj słoiczki i tubki, unikaj długiego kontaktu z powietrzem i nie napowietrzaj tuszu do rzęs (kilkukrotne włożenie i wyjęcie szczoteczki do tubki przed aplikacją tuszu). Oleje kosmetyczne przechowuj w suchym, chłodny i CIEMNYM miejscu.

6.Myj aplikatory - szczoteczki, pędzle i pędzelki. Kremy nabieraj szpatułkami.

Koniecznie znajdź wolną chwilę, przejrzyj swoje kosmetyczki i pułki w poszukiwaniu kosmetyków, nie tylko tych przeterminowanych, ale także tych nieużywanych. Przeterminowane, śmierdzące i te które zmieniły konsystencję wyrzuć, a te z których nie korzystasz oddaj siostrze, mamie lub koleżance.


13 komentarzy:

  1. Od dawna jestem kosmetyczną minimalistką, mam jeden podkład, jeden tusz ;) Kończą się, wymieniam na nowe. Czasem jest trudno, gdy nowości kuszą, ale naprawdę warto. Pamiętam czasy kiedy miałam 6 różnych tuszy, każdy napoczęty i po trzech miesiącach żaden się do niczego nie nadawał.

    Bardzo fajne rady, te których do tej pory nie stosowałam postaram się zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak miałam ;) minimalizm jest super, można dużo zaoszczędzić i pieniędzy i miejsca w kosmetyczce

      Usuń
  2. Akurat dzisiaj myłam pędzle. Weszło mi to w nawyk po tym, jak pierwszy raz je umyłam i zobaczyłam ściekający z nich ogrom brudu.. To naprawdę motywuje.
    Jedyne, co długo gości w mojej kosmetyczce to cienie do powiek.. Nigdy nie jestem w stanie zużyć ich do końca. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, cienie są dość specyficznym kosmetykiem, ja zazwyczaj kupuję je na specjalne okazje, używam je raz może dwa razy...

      Usuń
    2. Ja często łapię je też na promocji. Używam ich na co dzień, ale to mimo wszystko za mało jak na ich wydajność.. Chyba czas zacząć kupować mniej, a porządniej ;)

      Usuń
  3. Warto wiedzieć co się ma w kosmetyczce - wtedy łatwiej kontrolować termin ważności. Nie mam dużo kosmetyków, ale nie mam też bardzo mało. Dwa pudry, krem BB i podkład, dwa róże, jeden bronzer, jeden tusz do rzęs, 2 paletki cieni i kilka pojedynczych, tylko z pomadkami do ust mam problem, bo kupuję je nałogowo :D Ale ograniczam się i jest coraz lepiej. Pilnuję dat ważności kosmetyków i nie używam ich po terminie. A pędzle czyszczę regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, ja nawet nie sprawdzam...

    OdpowiedzUsuń
  5. wolę mieć mniej ale dobre, niż dużo i złe :) co chwilę robię przegląd mojej kosmetyczce czy na pewno wszystko się nadaje ;)
    asziaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest możliwe, żeby się u mnie coś przeterminowanego uchowało :) mam jeden podkład, tusz, róż, kredkę, szminkę i eyeliner, czyli 6 kosmetyków kolorowych :)
    Pędzle dwa - do pudru i do różu, myję regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki fajny post :-) Staram się co jakiś czas robić przegląd moich kosmetyków i wyrzucić te przeterminowane, które stoją nie wiadomo po co...Przyznaję, że czasem kupuję coś pod wpływem impulsu czy promocji, ale od dłuższego czasu staram się robić listy co jest mi potrzebne i dzięki temu jak piszesz nie mam kilku pudrów :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi na szczęście się nie zdarzyło, żeby jakiś kosmetyk się przeterminował, wszystko staram się zużywać w miarę szybko, nie zostawiać resztek i własnie - robić przemyślane zakupy. To jest chyba najważniejsze, bo kupować kilka opakowań podobnych kosmetyków jest totalnie bez sensu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś kupowałam kosmetyki w ilościach hurtowych. Nie ważne, że miałam już jeden krem do twarzy. Wystarczyła dobra cena, która kusiła i hop wylądował w moim koszyku, a potem kosmetyczce. Nie miałam wypracowanej konieczności korzystania z kosmetyków do końca. Bardzo często je wymieniałam na nowe, a stare po prostu porzucałam przez co marnowałam i pieniadze i kosmetyki. W końcu kiedy zrobiło się ich zdecydowanie za dużo postanowiłam coś z tym zrobić. W gruncie rzeczy bardzo pomógł mi w tym projekt denko, który zawojował 'jutuba'. Postanowiłam, że i ja tak spróbuję, bo jak wszyscy mogą dlaczego ja nie. Teraz jest już ok. Kupuję kosmetyki, których naprawdę potrzebuje, a nie tylko które mnie kuszą. Zyskuje na tym i ja i mój portfel :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam przeterminowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Napisz co o tym myślisz!

TOP