18.5.16

Olaplex No. 3, jak sprawdził się na moich włosach?

Nie będę owijać w bawełnę, za takie pieniądze spodziewałabym się efektu WOW. No ale tego efektu nie było. Dziś krótki, ale treściwy wpis dotyczący OLAPLEX No. 3, czyli wszystko co chciałybyście o nim wiedzieć. 
OLAPLEX No. 3 Hair Perfector to preparat przeznaczona do wykonania "rekonstrukcji włosów" w domu.  Przed umyciem włosów należy delikatnie je zwilżyć wodą i nałożyć obfitą ilość produktu od nasady aż po same końce. Preparat zaleca się trzymać na włosach min 20 min, następnie włosy myjemy i nakładamy odżywkę. Preparat powinno się stosować raz w tygodniu. Żaden z produktów Olaplex nie zawiera silikonów, siarczanów, ftalanów, DEA, aldehydów i nigdy nie był testowany na zwierzętach.
Koszt buteleczki ok. 150 zł, przy moich długich włosach preparat wystarczył na 5 aplikacji.

Jakie efekty?
Ja nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów po aplikacji tego preparatu. Ogólnie jakiś tam efekt jest, no ale płacąc za taką buteleczkę 150 zł spodziewałabym się efektu WOW, ale tego efektu nie było. Lepsze efekty uzyskuje stosując tańsze maski np. maskę drożdżową Babuszki Agafii. 

To co na pewno się poprawiło to:
- wygładzenie włosów, faktycznie te włosy zostały dobrze wygładzone i nieobciążone.
- nabłyszczenie włosów, włosy nabrały delikatnego blasku, bez użycia mojej prostownicy (klik klik)
- poprawa wyglądu końcówek włosów, wiadomo że nie da się naprawić zniszczonych końcówek włosów, ale można wpłynąć na ich wygląd chociaż przez chwilę.

Jakich efektów nie było?
- włosy wcale nie stały się sypkie, jak się plątały tak się plątają,
- ich kondycja wcale nie poprawiła się na dłużej, jak obiecują sklepy,
- preparat nie wpłynął na objętość włosów i ich nie obciążył.

Na pewno u dziewczyn, które rozjaśniały włosy efekt jest zauważalny gołym okiem i jak najbardziej rozumiem ich zachwyt tym produktem. To produkt w 100% przeznaczony do włosów rozjaśnianych i "zmęczonych" wszelkimi zabiegami. Na moich włosach produkt ten nie zrobił wrażenia i uważam, że nie ma sensu wydawać tak dużych pieniędzy na ten preparat, skoro tańsze maski i odżywki dadzą porównywalny efekt.

7 komentarzy:

  1. A tak mnie kusił ten Olaplex :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdego kusił, tyle pozytywnych opinii, trudno się nie skusić.
      Ale tak jak pisze, u mnie efektu WOW nie było.

      Usuń
  2. Cały zestaw mini kosztuje 500 zł. i zastanawiam się nad zakupem. Choć opinie są właśnie różne. Mam za sobą zabieg keratynowy, który pomógł mi uporać się z puszeniem. Ostatnio lubię eksperymentować na włosach i poprawiać ich wygląd.
    moje włosy są właśnie rozjaśniane i regularnie farbowane, ostatnio 15 cm. podcięte

    OdpowiedzUsuń
  3. 150 zł ;-; to ja zostane z tymi rossmanowskimi. No ale przynajmniej, jak przeczytałam ten post nie będę miała bólu tyłka, że mnie nie stać na super produkt, skoro produkt jest przeciętny :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zdjęciu widzę, że masz bardzo ładny kolor włosów <3

      Usuń
  4. 150 zł za 5 domowych aplikacji to spory wydatek. Nigdy nie kupowałam takich produktów. Wierzę, że receptą na zdrowe włosy jest regularne włosomaniactwo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy są w fatalnej kondycji, a ja im dodatkowo nie pomagam. Ograniczam się do mycia i nie przywiązuję większej wagi do tego, jaki to szampon (byle dodatkowo nie nawilżał, bo moje włosy i tak się przetłuszczają). Jakiś czas temu stosowałam wcierkę Jantar, ale nie jestem przekonana, czy pomogła - zabrakło mi wytrwałości. W życiu nie zapłaciłabym 150 zł za preparat, który ma zdziałać cuda, bo w ja w cuda nie wierzę ;) Dzięki za ten wpis. Będzie przestrogą, gdybym kiedyś jednak zmieniła zdanie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli Ci się tu spodobało zostań na dłużej i dołącz do obserwowanych ;)

TOP