6.11.16

Jedzenie o którym myślisz, że jest zdrowe a wcale nie jest

Często zaczynając naszą drogę ze zdrowym odżywianiem, błądzimy. Często również mylimy pojęcia i myślimy że wszystko co dietetyczne jest zdrowe, a to co wysokokaloryczne niezdrowe. Nic bardziej mylnego! Dziś Cię oświecę i na pewno nieraz zaskoczę. Także koniecznie sprawdź listę produktów poniżej, zobacz czego powinnaś unikać i czym dane produkty możesz zastąpić.

Kiedy rozmawiam z osobami, które zaczynają swoją drogę ze zdrowym odżywianiem i pytam co jedzą, z dumą opowiadają o swoich nowych nawykach, niestety niekoniecznie zdrowych. Produkty, które jedzą często są niskokaloryczne i nie mają w sobie żadnych wartości odżywczych. No a w jedzeniu korzyści dla organizmu są najważniejsze. Czasami wybieramy dany produkt, bo myślimy, że jest zdrowy, mimo że go wcale nie lubimy. Nikt nie lubi czuć się rozczarowany, szczególnie jeśli chodzi o jedzenie i przyjemność z tym związaną (lub jej brak).

Postanowiłam stworzyć dla Was wpis dotyczący jedzenia, o którym myślimy, że jest zdrowe, a wcale (niestety) nie jest. Zobacz, czy któryś z wymienionych przeze mnie produktów znajduje się w Twoim menu i koniecznie to zmień.

1. Krążki ryżowe, chlebek typu "wasa"
Lekkie, niskokaloryczne iiii zdrowe... No nie, nie do końca. Coś co jest tak wysoko przetworzone nie może być zdrowe. Czy wyobrażałaś sobie kiedyś jaką drogę musi przejść ziarnko ryży, żeby przyjęło postać krążka ryżowego? Powiem Ci. Bardzo długą drogę, która nie prowadzi do niczego dobrego. Owszem, taki krążek może i jest niskokaloryczny, ale jego wartości odżywcze są zerowe. Po krążki ryżowe sięgaj w ostateczności.


2. Ciemne pieczywo, ciemne bułki
Mam na myśli to pieczywo i te bułeczki, które barwione są np. karmelem, a ich lista składników jest nieskończenie długa. Wiem, że nie jest łatwo znaleźć dobry chlebek lub fajną i smaczną bułeczkę o krótkim składzie. Tutaj masz dwa wyjścia, albo pieczesz sobie chlebek sama w domu, albo trochę się wysilasz, czytasz skład chleba, czy bułek w sklepach i znajdujesz to odpowiednie pieczywo w pobliskiej piekarni


3."Świeża" sałata kupowana w foliowym worku bez otworków
Niestety, na tym punkcie sama się złapałam. Jakiś czas temu kupowałam gotową do spożycia sałatę lub mieszankę sałat hermetycznie zamkniętą w foliowym woreczku. Takie hermetyczne zamknięcie + dopływ jasnego światła w lodówkach supermarketów skutkuje powstawaniem wilgoci wewnątrz opakowania, które nie ma naturalnego ujścia. Przyspiesza to przemianę azotynów w rakotwórczą nitrozaminę.
W przypadku foliowych/plastykowych opakowań, które mają bezpośredni kontakt z żywnością, jest jeszcze jedno zagrożenie - szkodliwymi substancjami chemicznymi, takimi jak BPA.

Dodatkowa uwaga: Jeśli brzegi liści sałaty są żółtawe, świadczy to o przenawożeniu.


4. Zielone ogórki zawinięte w przezroczystą folię, bez dostępu powietrza
Zielone musi oddychać, ogórka dotyczy to samo co sałatę.


5. Jogurt owocowy
Wiele osób myśli, że zastępując drożdżówkę (z 2 śniadania) jogurtem owocowym, wprowadza mega zdrowy, dobry nawyk. Oj, no niestety muszę Cię rozczarować. NIESTETY to nie jest zdrowy i dobry nawyk, bo w jogurtach owocowych roi się od groma cukru, jakieś mleka w proszku, skrobie modyfikowane i nierzadko inne dziwne dodatki. Jogurt owocowy kategorycznie NIE. Jogurt naturalny + owoce, jak najbardziej TAK.


6. Słodziki
Aspartam (E951), acesulfam K (E950), mannitol (E421), sorbitol (E420), cyklaminiany (E952), maltitol (E965), sacharyna (E954) - stanowczo NIE, te słodziki są bardzo szkodliwe dla organizmu, potwierdzono to w wielu badaniach: 1,  2,  3. Na szczęście nie wszystkie słodziki są do końca takie złe, ale nawet te "dobre" trzeba ograniczać, bo wszystko w nadmiarze może zaszkodzić.
Poza tym ciężko ufać, nowym słodzikom na rynku, kiedy jeszcze nie są do końca dobrze przebadane. Kiedy na rynku pojawił się aspartam też nie było wiadomo, że jest tak bardzo szkodliwy. Dlatego apeluję o ostrożność w temacie słodkości. Ale z czystym sumieniem mogę każdemu polecić miód naturalny.


7. Płatki fit/fitness
Dałaś się złapać na reklamę płatków fitness? Że odchudzają, że zdrowe, że w ogóle najlepsze na świecie i od razu zagwarantują Ci IDEALNĄ sylwetkę, wystarczy, że będziesz jadła je codziennie na śniadanie! Chciałoby się w to wierzyć, bo w końcu każda z nas chce mieć idealną sylwetkę. No, ale moja kochana, nie tędy droga. W takich śniadaniowych płatkach znajdziesz ziarna, czyli trochę błonnika (to akurat na plus), a potem to już tylko duuuuuużo cukru, potem znowu cukier i nierzadko kolejny cukier w innej postaci, a żeby jeszcze wzmocnić ten smak słodyczy odrobina soli, no może trochę więcej niż odrobina, i na końcu żeby to wszystko się kupy trzymało dodatkowo substancje zagęszczające, przeciwutleniacze, emulgatory itp. Brzmi smacznie? Dla mnie nie.
A tak naprawdę niewiele trzeba, żeby było smacznie! O wiele lepsza będzie domowa owsianka. 

Zobacz przepisz:
DOMOWA GRANOLA HOMEMADE


8. Suszone owoce ze sklepu
Suszone owoce same w sobie są ok, ale nie wiem czy wiesz, że większość suszonych owoców, które kupujesz w sklepie jest dodatkowo dosładzana np. żurawina. Jadłaś może świeżą żurawinę? Jest mega kwaśna, więc jakim cudem suszona żurawina jest taka słodziutka? No właśnie...
Inną sprawą są konserwanty, dlatego ważne jest żeby myć suszone owoce takie jak np. morele, przed spożyciem.


9. Odżywki białkowe
W ogóle nie wiem dlaczego? Totalnie nie mam pojęcia dlaczego niektórzy z Was myślą, że smakowe odżywki białkowe są zdrowe! Widzieliście ich skład? Czy czytaliście ich skład i nadal uważacie, że są zdrowe? Około 70-80% to białko serwatkowe (z mleka, tak - tego którego nie pijecie, bo jest niezdrowe :P), a co z tymi 30-20%? Są to różne dodatki - regulatory, cukier i dodatki smakowe. Ach no i musicie brać poprawkę na skład podawany na opakowaniach - często jest niepełny. Nie mówię 100% NIE dla odżywek białkowych, ale jest niewiele takich, które mogę polecić.
Na pewno najlepsze będzie białko naturalne np. z konopii. Sama natomiast póki co korzystałam z hydrolizatu białka serwatkowego, bezsmakowego i bez dodatków Extensora - dodajwałam go głównie do koktajli, klika razy w tygodniu.
Odżywkę białkowo należy tratować jako dodatek! 


10. Wędliny chude, dorobiowe
OMG jak ja czytam składy tych wytworów to mi serce się zatrzymuje. A takie piękne, takie duże...
Zastanawiałaś się kiedyś jak musi wyglądać ten indyk z którego zrobiona jest ta piękna OGROMNA wędlinka z piersi z indyka? No przecież nie ma takiej możliwości, żeby ten indyk był taki ogromny!
Wiesz, że te wędliny są pompowane? Napompowane są dodatkami, białkiem roślinnym, stabilizatorami, wzmacniaczami smaku, błonnikiem i to co jest w nich najgorsze FOSFORANAMI.
Chcesz wędlinkę? Kup mięso, zrób z niego wędlinkę w domu lub poszukaj dobrej jakości produktu w sklepie ze zdrową żywnością.


11. Gotowe sałatki
Wiem, że najszybciej byłoby kupić gotową, szczelnie zamkniętą sałatkę w supermarkecie. Ale to nie jest ani zdrowe ani dietetyczne rozwiązanie. Roi się tam od cukru (na jednym z pierwszych miejsc), stabilizatorów, wzmacniaczy smaku, konserwantów. Lepiej wybrać kapustę kiszoną, ogórki kiszone lub świeże warzywa.

Co być dodała od siebie? 
Czy złapałaś się na jedzeniu czegoś, co później okazało się niezdrowe? 
Koniecznie daj znać w komentarzach, zróbmy tu zbiór dobrych rad, żeby już żadna z nas nie dała się naciąć!

12 komentarzy:

  1. Jogurty owocowe - wiele osób wciąż uważa, że jest to zdrowa przekąska, ba karmią tym swoje dzieci. Do listy dodałabym wszelkie batony typu granola czy proteinowe - niezła kopalnia cukru, a także ciastka owsiane i wszelkie ciasteczka śniadaniowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, świetnie że wspomniałaś o tym

      Usuń
  2. Dokładnie. I większość produktów light jeszcze. Czasem gdy widzę skład, to się załamuję :( Może i nie ma cukru, ale chemię plus syrop glukozowo-fruktozowy już tak. Z dwojga złego wolę wybrać coś z cukrem niż z cukrem i syropem. A na Wasie kiedyś sama się przejechałam. Oprócz tego wpychanie w siebie owoców w hurtowych ilościach - może i zdrowe, ale jedzenie ich w nadmiarze da więcej szkód na np. redukcji, niż pożytku. To nadal cukier. Zdrowszy, wiadomo, ale wszystko z umiarem.
    No i wszystkie sugar free produkty. Sama piłam energetyki sugar free bo mi smakowały (właśnie rozpoczynam detoks od nich, życzcie powodzenia :D), ale przynajmniej wiedziałam, że to nadal nie jest zdrowe. A są osoby i naprawdę jest ich mnóstwo, które nieświadomie sięgają po takie bezcukrowe produkty za często. Jak już się truć, to świadomie. A najlepiej w ogóle nie truć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, produkty light koniecznie powinny znaleźć się na tej liście!

      Usuń
  3. Dzięki za pouczający artykuł!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post. Sama dawniej kupowałam różne produkty kierując się jedynie nazwami typu ''zdrowe'' itd. Od dłuższego czasu zwracam uwagę na każdy skład i czasami nie wiem czy się śmiać czy płakać kiedy widzę np. ''wafelki bez cukru'', a w składzie kilka dużo gorszych od samego cukru słodzików.. a takich przykładów byłoby dużo więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj niestety w wielu punktach masz rację

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawda jest taka, że jogurt smakowy jest tak naprawdę mixem cukru, syropu glukozowo-fruktuzowego i wkładki smakowej. Nie ma w tym ani krzty niczego dobrego i zdrowego, a zawiera pełno kalorii. Jeden kubeczek jogurtu (200 gram) to nawet !! 600 !! kalorii.

    Czyli trzymając się diety 2400 kalorii to przez cały dzień należy spożyć wyłącznie 4 kubeczki takiego specyfiku. Masakra!

    OdpowiedzUsuń
  7. też dziwi mnie to ładowanie odżywki białkowej do wszystkiego. jakby nie dało się zapewnić sobie jedzeniem wystarczającej jego ilości, albo jakby sponsor sypnął hajsem ;)

    a z tymi foliowymi woreczkami to nie miałam pojęcia. dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przywiązuj€ dużą wagę do tego co jem, nawet makaron robię sama w domu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również nie oszczędzam na zdrowym jedzeniu i bardzo lubię sama sobie gotować. Wtedy mam pewność tego co jem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli Ci się tu spodobało zostań na dłużej i dołącz do obserwowanych ;)

TOP