14.3.17

Czarne mydło Babuszki Agafii - czy warto?

Tego produktu wielu z Was nie trzeba przedstawiać, każdy kto zna Babuszkę Agafii zna też to czarne mydło. Sama zachęcona opiniami krążącymi w internecie skusiłam się na ten produkt, ale czy było warto? O tym za chwilę.

Na początku rzućmy okiem na skład produktu i konsystencję


Skład czarnego mydła Babuszki Agafii obfituje w 37 aktywnych składników, w tym ziół i olejków. Jednak osoby poszukujące w 100% naturalnych kosmetyków powinny odpuścić zakup tego produktu. W połowie składu znajdziemy SLSy, sorbitol oraz cocamide DEA. Pocieszające może być to, że składniki te nie znajdują się na początku listy, co oznacza, że nie dominują w składzie produktu jak to ma miejsce przy drogeryjnych kosmetykach myjących.

Konsystencja mydła jest żelowa, a w żelu zatopione są listki brzozy, w moim produkcie były chyba 2 listki. Niewielka ilość produktu wystarczy, żeby umyć całe ciało - mydło dobrze się pieni (w końcu po coś te SLS są), ale niespienione ucieka z rąk (uroki żelowej konsystencji!).



Cena a objętość i wydajność

Cena czarnego mydła waha się od 32 zł do nawet 40-kilku złotych za 500 ml, także zwracajcie uwagę gdzie kupujecie produkty. Ja swoje mydełko kupiłam za 32 zł na wolnym stoisku w pasażu handlowym.
Nie jest to jakiś najtańszy produkt, ale w stosunku do jego obfitego składu i wydajności cena jest adekwatna. 


Zastosowanie Czarnego mydła Agafii

To czarne mydło jest produktem wielozadaniowym, nadaje się zarówno do mycia włosów jak i ciała. Dla mnie to duży plus, szczególnie świetnie sprawdza się w podróży, wystarczy jeden kosmetyk do mycia! Koniec z wypchaną kosmetyczką :)

Włosy:
Na moich długich, wysoko-porowatych włosach sprawdził się świetnie. Skóra głowy też bardzo polubiła ten produkt. Mydło nie wysusza jej, ani nie powoduje podrażnień, wręcz odwrotnie pielęgnuje i koi.
Włosy ładnie się myją i w zasadzie nawet bez odżywki dają radę - nie plączą się i wyglądają zdrowo. 
Mydło jednak nie daje na włosach efektu WOW, włosy oczywiście wyglądają ładnie i zdrowo, ale znam kosmetyki Babuszki Agafii, które dają lepsze efekty sypkości i blasku np. ta maska jajeczna.
Jednak jako produkt myjący ma duży plus za pielęgnacje, bo nie można oczekiwać od produktu myjącego cudotwórstwa.

Kolejnym plusem jest uniesienie włosów od nasady, ten produkt naprawdę to robi, nawet na długich ciężkich włosach, nie zauważyłam za to efektu zwiększonej objętości włosów na całej długości, ale nigdy od żadnego produktu tego nie oczekiwałam, bo się tak nie da...

Ciało:
Czytając opinie widziałam, że wiele dziewczyn skarżyło się na wysuszanie skóry, czego totalnie nie zauważyłam u siebie. To jedno z przyjemniejszych mydełek do ciała jakie miałam zaraz po mydełu allepo.

Twarz:
Nie polecam tego kosmetyku do mycia twarzy, u mnie na mojej wrażliwej i naczynkowej cerze się nie sprawdził, ponieważ dawał odczucie ściągniętej i napiętej twarzy, czego nie lubię.



Podsumowując - czy warto?

Warto było przetestować ten produkt na sobie i sprawdzić jego działanie, ale nie jest to mydło do którego jeszcze wrócę. Nie było efektu WOW i jednocześnie nie jest to też produkt w 100% naturalny. 
Wiem, że są lepsze produkty, których jeszcze nie próbowałam o lepszym i może krótszym składzie, ale bardziej naturalnym. 
Znalezienie najlepszego produktu myjącego nadal przede mną :)


A jakie są wasze opinie? 
Jeśli znacie ten produkt, koniecznie dajcie znać o swojej opinii poniżej!


4 komentarze:

  1. Przyznam szczerze,że nigdy nie słyszałam o tym produkcie,ale jego wielozadaniowość przykuła moją uwagę. Moje włosy z natury są oklapnięte więc myślę,że to mydło mogłoby się sprawdzić,ponieważ dotychczas żaden szampon czy też pianka wystarczająco ich nie uniosła a tym bardziej efekt się nie utrzymał. Uwielbiam tego typu produkty, zwłaszcza za to,że mają bogaty skład,co jest wielkim plusem! Przeraża mnie odrobinę konsystencja żelu,ponieważ zazwyczaj wszystko co żelowe ucieka mi z rąk :P Chętnie wypróbuję to mydło i myślę,że mojej mamie również przypadłby do gustu :)
    Ściskam, Dystyngowana Panna

    OdpowiedzUsuń
  2. Dostałam to mydełko od kolegi, przywiózł z Ukrainy lub Białorusi. Koleżanki z jego pracy podobno się nim zachwycają. Mydłkiem w sensie :P. Niestety na moich włosach się nie sprawdza. Po umyciu miałam wrażenie, że mam na głowie siano :(, a rozczesanie było katorgą. Jako kosmetyk do ciała jeszcze nie go nie przetestowałam, więc mam nadzieję, że tu działa lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, to dla mnie duże zaskoczenie, moje włosy bardzo polubiły to mydełko.

      Usuń

Napisz co o tym myślisz!

TOP