19.6.17

Wyrzuty sumienia po jedzeniu

Masz wyrzuty sumienia po jedzeniu? Musisz to przeczytać! Nie pozwól, żeby jedzenie przejeło kontrolę nad Twoim życiem.
Nikt za bardzo się nie skupia na tym czy jedzenie i emocje mają ze sobą coś wspólnego... a ma! W dzisiejszych czasach, gdzie kanon piękna wygląda tak, a nie inaczej i z każdej strony jesteśmy atakowani idealnymi sylwetkami, nierzadko poprawionymi w Photoshop, żyjemy pod presją. Mówi się nam co mamy jeść, co jest dobre a co jest złe. Straszy się nas, że jeżeli będziemy jedli czekoladę będziemy otyli. Że jeżeli będziemy jedli tłusto, będziemy otyli i chorzy.

Wciąż (niestety) popularne są diety 1000 kcal, bo mówi się na że mamy liczyć każdą kalorię, dbać o linię, ograniczać się!

Niejednokrotnie takie zakazy i nakazy doprowadzają nas do wyrzutów sumienia po zjedzonej czekoladzie, lodach, tłustym, ale smacznym i zdrowym obiedzie (bo zdrowe nie znaczy dietetyczne i odwrotnie), wpadamy w pułapkę własnych emocji, ograniczeń i napędzamy efekt jojo. Koło się zamyka.

Tworzymy wokół jedzenia napięcie, dzielimy jedzenie na dobre i złe. Niektóre wysokokaloryczne produkty traktujemy jako zakazany owoc, a zdrowe, niekoniecznie smakujące nam jako przymus i przykry obowiązek.

Traktujemy je jako nagrodę i daje nam ono przyjemność lub doprowadza nas do wyrzutów sumienia, kiedy się nim pocieszamy w nadmiarze. Od dziecka uczy się nas, że jeżeli będziemy grzeczni dostaniemy słodycze, a jak nie to klapsa...

Zajadamy stresy, złe emocje, niskie poczucie własnej wartości... Takie podejście do jedzenia może doprowadzić do kompulsywnego objadania się, a najgorszym wypadku do choroby - bulimii lub anoreksji. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak często jemy pod wpływem emocji (sprawdź czy jesz pod wpływem emocji!).



Świat wywiera na nas presję, nierzadko robią to również znajomi, ale przede wszystkim robisz to Ty!
Dokładasz sobie stresów związanych z jedzeniem, ograniczeń, zakazów i nakazów w nadmiarze. Otoczenie wywiera na nas ogromny wpływ, silne jednostki radzą sobie z nim bez problemu, a te słabsze łatwo poddają się jego dyktaturze, co doprowadza do wyrzutów sumienia po jedzeniu...

Wszystko dzieje się w Twojej głowie! Nie schudniesz, ani nie przytyjesz od jednego posiłku mniej lub jednego więcej. Nie wywieraj na sobie presji, nie traktuj jedzenia jako złe i dobre. Wybierz świadome jedzenie, znajdź smaki i produkty, które nie tylko dostarczą Ci energii, ale zaspokoją także Twoje kubki smakowe.

Jeśli nie chcesz, żeby jedzenie przejęło kontrolę nad Twoim życiem musisz jeść świadomie i trochę wyluzować! Jedzenie przede wszystkim powinno dostarczyć Ci odpowiednich wartości odżywczych, i dać energię do pracy, ale musi Ci także smakować.

Oczywiste jest, że to co jemy wpływa na nasze zdrowe, samopoczucie, wygląd zewnętrzny i pracę całego naszego organizmu. Ważne jest żeby dostarczać mu wszystkiego czego potrzebuje w jak najlepszej i najzdrowszej wersji.

Co nie znaczy, że jeżeli nie lubię czosnku to muszę go jeść, bo jest zdrowy! Nie muszę! Bogactwo zdrowych produktów daje mi możliwość wyboru tego co lubię, każdy produkt można zastąpić innym. Pamiętajcie, że ważna jest też obróbka produktu, bo czosnku, czy cebuli nie zjadłabym na kanapce, ale z przyjemnością czosnek zjem w humusie, pesto bazyliowym czy kotletach warzywnych.

Nie ma też nic złego w zjedzeniu raz na jakiś czas czekolady jeśli masz na nią ochotę, ale nie traktuj jej jak zakazany owoc. Jedz świadomie, wypracuj zdrowe nawyki i odpuść sobie perfekcję, ona nie istnieje. Ciesz się życiem i pracuj każdego dnia nad lepszą wersją siebie :)
Już dziś zrób pierwszy krok do zdrowego odżywiania!






8 komentarzy:

  1. Na szczęście moje stosunki z jedzeniem są ostatnio dosyć zdrową relacją, co bardzo mnie cieszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam jeść, słodycze i inne przekąski, często sobie na nie pozwalam ale gdy widzę , że odbija się to na mojej wadze to robię kilkanaście dni detoxu i jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze to nie dać się zwariować. Jeśli raz na jakiś czas pozwolimy sobie na coś słodkiego czy niezdrowego to nic się nie stanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto pomyśleć o urozmaiceniu diety tzw cheat meal lub nawet cheat day. Taka dyspensa nie załamie planu diety a jedynie pozwoli nam nabrać motywacji przed kolejnym etapem diety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjny artykuł. Prawie jakbym czytała o sobie, fakt że teraz mam więcej pozytywnych przemyśleń i dystansu, ale kolorowe magazyny czy "uczynni" znajomi potrafią zrobić zawirowanie w pozytywnym myśleniu o sobie, a to bardzo przedkłada się na sposób jedzenia czy stylu życia. Grunt to słuchać własnego organizmu i wybierać produkty które mam służą.

    OdpowiedzUsuń
  6. W podejściu do diety warto być racjonalistą. Czasem ostatnią deską ratunku mogą okazać się nawet techniki manipulacyjne! Nic jednak nie zastąpi naszej silnej woli! To ona pozwala nam działać cuda, ale też często po prostu nas blokuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. W podejściu do diety warto być racjonalistą. Czasem ostatnią deską ratunku mogą okazać się nawet techniki manipulacyjne! Nic jednak nie zastąpi naszej silnej woli! To ona pozwala nam działać cuda, ale też często po prostu nas blokuje!

    OdpowiedzUsuń

Napisz co o tym myślisz!

TOP